O trwałości rzeczy kruchych i matematycznych zastosowaniach Szczepana Twardocha

Nadeszły znów letnie upały, najwyższy czas więc wrócić do stycznia, kiedy obiecałem M., że napiszę ten tekst. Najpierw o samej wizycie u M. i jej męża K., gdzie to słowo się rzekło. Był wieczór, a przy ścianie stała pięknie przyozdobiona choinka. Gospodarze zwrócili mi uwagę na nietypowe choinkowe ozdóbki. Mają one długą historię. Rodzina ojca K. przywiozła je ze sobą z Kresów, gdzie zamieszkiwała przed wojną, w powiatowym miasteczku Brzeżany w województwie tarnopolskim. Ozdoby przetrwały kilka okupacji i frontów, przeprowadzkę na Ziemie Odzyskane, kolejną przeprowadzkę do Rybnika. Niedawno ojciec K. odnowił je, poreperował, wyposażył w nowe pozłotka, i teraz dumnie wisiały na choice ciesząc oko. Choinkowe ozdóbki, które wyfrunęły z czeluści czasu i osiadły na gałązkach choinki. Nie mam pojęcia, czy są one charakterystyczne dla tamtego obszaru, czy też po prostu podobne robiono i takich używano wszędzie, na całym obszarze tego dziwnego państwa o kształcie przepięknie, fraktalnie zniekształconego trójkąta, którego granice wymalowała krew i narodowe namiętności.

W czasie tej samej wizyty M. opowiadała o swojej koleżance, nauczycielce matematyki, zapalonej rowerzystce. Nauczycielka nazywa się Barbara Mrowiec i oprócz tego, że jest rowerzystką, to pasjonuje się też twórczością Szczepana Twardocha. O ile wiem, marzyła, aby w jej szkole odbyło się spotkanie z tym autorem, ale chyba nic z tego nie wynikło. A oto zadania matematyczne, które przygotowała pani Barbara na konkurs, które łączą kilka jej różnych pasji. Publikuję je tutaj oczywiście za jej zgodą.

 

KONKURS

RACHUJYMY PO ŚLONSKU

STER 2016

 

Jak łońskigo roku kamraty Francek, Paulek, Gustlik i Karlik bez letni feryje wykombinowali coby na kołach jeździć do fest fajnych miejsc naszej okolicy. Mama Francka podpedziała im coby się wybrali do Pilchowic skyż tego, że miyszko tam Szczepan Twardoch kery je znanym młodym pisarzym. Padała im, że może udo im się go trefić jak bydzie lotoł po lesie i kombinowoł, o czym napisać kolejno ksionżka.

Zad.1. Dziyń, miesionc i rok urodzynio Sz.Twardocha tworzom liczba ośmiocyfrowo w kerej cyfry 1, 2, 9 wystympujom po dwa razy, suma cyfr to 34, a urodziył się w wilijo wiliji. Podej data urodzynio Szczepana Twardocha?

Zad.2. Wiela je wszystkich liczb ośmiocyfrowych, kere do się zrobić ze wszystkich cyfr wystympujoncych w dacie urodzynio Sz. Twardocha?

Tyn znomienity Ślonzok dostoł w 2013 r. za powieść „Morfina” nagroda literacko Paszporty   Polityki. W ksionżce tej opisoł los Ślonzoka, kery znojd się w Warszawie we wrześniu 1939 roku, czyli na poczontku II wojny światowej, i zostoł zamieszany w rozgrywki miyndzy opcjami politycznymi.

Zad.3. Wiela je wyrazow majoncych syns abo blank bez synsu kere można utworzyć z liter wyrazu „Morfina”.

Zad.4. Wiela do się utworzyć takich wyrazów ze słowa „Drach”.

 „Drach” to tytuł kolejnyj ksionżki Sz. Twardocha, w kerej pokozoł losy rodzin miyszkajoncych  w okolicy Pilchowic, Gliwic, Bojszów, Smolnicy, Żernicy, zaczynajonc łot poczontky dwudziestego  wieku, przez I wojna światowo,  powstania ślonskie, II wojna światowo do dzisiejszych czasow.

Zad.5. Na mapie, kero je zrobiono w skali 1:150 000 teren, o kerym opowiado Twardoch w „Drachu”, je prostokontym o bokach 23 cm na 20,5 cm. Jako je powierzchnia rzeczywisto tego regionu w km²?

Zad.6. Jako je na tej mapie odległość miyndzy Gliwicami a Pilchowicami, jak je ona równo 13 km?

Z „Dracha” mogecie się dowiedzieć troszka o rybnickim szpitalu, kery zwany je „Gliwicko” bo i taki wontek znod się w tej ksonżce. Dowiycie się tyż, że architekty mogom erbnyć nagroda Miesa van der Rohego bestoż, że i ło tym tyż wspomino.

Zad.7. Jako bydzie kubatura budynku, na kery skłodo się prostopadłościan o wymiarach 8 m x 12 m x 10 m (piyrwsze dwie liczby to wymiary podstawy), do kerego psziklejono je wieżyczka, kero mo kształt graniastosłupa prawidłowego czworokontnego o boku podstawy 8 m i wysokości  15 m? Jako bydzie powierzchnia dachu, jak czyńść dachu nad prostopadłościanym je ostrosłupym prostym o wysokości 2√3, zaś nad wieżyczkom je dach w kształcie ostrosłupa prawidłowego czworokontnego, kery mo wszystki krawendzie rowne?

  We wrześniu zaś wydano ostatnio jego ksionżka „Król”. Coby jom napisać Twardoch do lotanio po lasach dodoł  tryningi boksowanio, bo chcioł wiedzieć jak to je być bokserym, o czym napisoł w „Królu”.

Zad.8. Francek i Karlik pogrzebali w internecie i trefiyli na taki dane: ludzi, co miyszkajom w Pilchowicach je 3070;  chłopów je w tym 1200, bab 1300, a reszta to bajtle. Chłopów, co lotajom po lasach dlo zdrowia je 200, zaś bab 150. Policz jaki je prawdopodobieństwo wybrania mieszkańca  Pilchowic co loce po lasach, jak wiysz że je to chłop.

 Jak im matka pedziała, tak zrobiyli. Przejechali prawie wszystkimi ścieżkami rowerowymi wele Pilchowic ale Szczepana Twardocha nie trefyli, bo lasow tam je dużo, a oni ni wiedzieli kaj on loce.

Jak widać kolejną z pasji pani Barbary jest język śląski, albo, jak kto woli, gwara śląska.

Jest w tym wszystkim pewna szlachetna prostoduszność, która byłaby może odpowiedniejsza, gdyby przymierzać ją do wcześniejszego obrazu — nieco pucułowatego młodzieńca w wyciągniętym swetrze, który na postawiony dawno temu zarzut, iż prezentuje argumenty jak ze szkółki niedzielnej, odpowiadał bez chwili wahania — to mi pochlebia. Dzisiaj, zabiwszy w sobie tamtego chłopca, pewnie nie powtórzyłby już tego.

Okoliczne lasy i miejscowości budzą we mnie wiele wspomnień. Przejeżdżam je na rowerze od dziesiątków lat, zatrzymując się przy cmentarzach i drewnianych kościółkach, odczytując polskie i niemieckie napisy. Pilchowice są często ostatnią miejscowością, już przy powrocie, potem szlak lasem niemal aż do Rybnika. Kiedy o nich myślę, o Pilchowicach, przypomina mi się zaraz kościół i obok niego Szpital Chorób Płuc im. Św. Józefa. Skręcam w prawo, w Damrota, jeszcze po lewej brama z dwoma aniołami, prowadząca do dworku Fürstenhof (komfortowe pokoje 2-osobowe z TV i pełnym węzłem sanitarnym, biegle władamy językiem niemieckim), a dalej Dom Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży, prowadzony przez Zakon Ojców Kamilianów. Przebywa tam kilkadziesiąt intelektualnie niepełnosprawnych osób („Instruktorzy troszczą się o urozmaicenie codziennych zajęć”). Pod okiem Jezusa Miłosiernego patrzącego ze ściany jednego z budynków Domu opuszczam Pilchowice. Wjeżdżam w las, otrząsając się z melancholii, w której zanurzone jest to miejsce, wpadając płynnie w inny jej rodzaj.

Dodaj komentarz