Szatańskie puzle

Dzień po abdykacji Benedykta XVI. Media donoszą o piorunie, który uderzył w kopułę Bazyliki św. Piotra. Korea Północna przeprowadziła kolejną próbę jądrową. Polska prokuratura wojskowa ogłosiła, że brzoza została złamana na wysokości 666 cm. To dobry dzień na szybkie założenie nowego tematu.

Rozpocznę go cytatem z nadzwyczaj interesującej książki, „Techgnozy” Erika Davisa. W rozdziale traktującym o mitologii obcych (tak, w Roswell wylądował tajny obiekt szpiegowski, co zostało przesłonięte legendą o UFO, a rzekome ciała obcych były manekinami ćwiczebnymi zrzuconymi z dużej wysokości), przechodząc do omówienia powiązania tego niezwykłego informacyjnego fantomu z teoriami spiskowymi, wypowiada taką oto przenikliwą diagnozę:

„Właśnie w obszarze tego wyłączonego środka narodził się postmodernistyczny Hermes: święty ironista albo wizjonerski sceptyk, oscylującym między logiką a archaicznym postrzeganiem świata, mitem a nowoczesnością, rozumem a jego halucynacyjnym nadmiarem. I to właśnie owo napięcie – a nie rezygnacja z inteligencji krytycznej – prowadzi tak wielu inteligentnych i ciekawych ludzi ku teoriom spisku, historiom alternatywnym, zjawiskom paranormalnym i popularnej fantastyce naukowej. Czują oni, że czas nowoczesnego sceptycyzmu już minął i że to właśnie nasz racjonalny obiektywizm i liberalny zdrowy rozsądek sprawiają, że nie dostrzegamy podprogowego działania rzeczy. Gdyż nasze potwory nie rodzą się jedynie podczas snu rozumu – tworzą je także kłamstwa rozumu, bezwzględna racjonalność czająca się pod dachem i pod skórą, racjonalność, której marzy się totalna kontrola.”

 

Dodaj komentarz